poniedziałek, 21 listopada 2011

Ameba również w czerwieni



Jestem jak ucieszona ostatnimi projektami, że wrzucę tylko to, żeby zdążyć się nacieszyć powoli, z namysłem.

Całe studenckie życie walczyłam z barokiem i narracją, cóż, ostatecznie do niej wróciłam. Zatoczyłam pełne koło. Jest więc opowieść.

sobota, 19 listopada 2011

warsztatowo - po szkliwieniu część 2



Jedna z rzeźb po szkliwieniu, fragment.
Cinkowa cierpiąca postać uległa wypadkowi w piecu, po drobnych pracach szlifierskich pokażę ją w całości.
Gratulacje!
Pacjent przeżył.

autor:Cinek
wypalenie: dzięki uprzejmości Pracowni Mahi

poniedziałek, 14 listopada 2011

warsztatowo - po szkliwieniu, część 1




Oto Wasze zawieszki, kafelki i placki. Ciąg dalszy nastąpi. Spontaniczność spotkania podkreślona wybuchowością kolorów ;D

poniedziałek, 31 października 2011

echa warsztatów



autor:Cinek



autor zbiorowy ;)po pierwszym wypaleniu, czekając na szkliwienie

Zmieszanie czuję - niejaką konfuzję, ponieważ dopiero teraz nadeszła pora na szkliwienia prac Kursantów. Rzeczy są ładne same w sobie - kilka z nich jest już gotowych, kolor dzieła Anety wprawia mnie w zdumienie i przypomina, że szkliwa żyją jednak swoim życiem, fluktuując w piecu według własnych zobowiązań. Efekt przedstawię dopiero za jakiś czas, kiedy Autorka pozwoli. Jest pięknie!
Teraz nadeszła pora na melancholijną parówę Cinka, która pomimo nazwy jest dziełem dojrzałym, lekkim i pełnym znaczeń. Dziś tylko mała odsłona części rzeźby. Postanowiłam poszkliwić ją ulubionym zestawem, choć pierwszą myślą było pozostawienie i wzmocnienie chropowatej powierzchni jedynie przecierką z brązu. Forma jednak jest tak idealna w przekazie, że nie trzeba jej niczym podkreślać.

Nie raz jeszcze napiszę o echach warsztatów - poruszyły one wiele strun.



( Melancholijny hot-dog wersja przed wypaleniem )

wtorek, 4 października 2011

octopus domesticus





Nigdy nie wiesz... co siedzi w Twoim pudełku czekoladek!

ceramika, rękodzieło, szkliwione, średnica ok 17 cm