Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ceramika kształtowana ręcznie bez formy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ceramika kształtowana ręcznie bez formy. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 października 2012

piątek, 28 września 2012

Ośmionaszyjniki ogromne



Proszę Państwa, to są kolie. Nie widać, ponieważ na zdjęciu nie mają sznurków. Obecnie jedna i druga jest pięknie zaopatrzona w system woskowanych linek i zapięcia z mosiądzu, dzięki sprawnym rękom Basi z Pracowni MAHI. Pierwszą pozwoliłam sobie zachować jako pamiątkę, drugą dostała Eva, organizatorka Satyrbluesa.
Z zaskoczeniem muszę przyznać, że jak na tak rozłożyste potwory to zachowują się na dekolcie nad wyraz statecznie i elegancko - w dodatku rozgrzewają się jak kafle - przyjmują i utrzymują ciepło ciała. System kolii Basi sprawdził się w 200%. W najbliższym czasie postaram się dołożyć jeszcze fotografię z zapięciem.

Nieczęsto to mówię, ale tym razem jestem dumna ze swoich prac.
Ostatnio czuję się bardzo przyciśnięta czasowstrzymywaczem naukowym, dlatego ostro hamuję prace artystyczno-zoologiczne. Mam jednak nadzieję, że co jakiś czas jednak dopadnę do gliny.



Ceramika szkliwiona, ręcznie formowana, projekt autorski. Szerokość elementów, ok 15 cm.

Wersja drzewna, gdyż się rozpędziłam z sesją. Wyobraźmy sobie, że jest to skała na brzegu morza.


To teraz z pewnością już możemy sobie wyobrazić, egzemplarz poniżej to tygrys.



Zamówienie specjalne - rodzina ośmiornic

Moje panie pojechały już do nowej opiekunki w Rzeszowie - niech się dobrze sprawują!
Ceramika kształtowana ręcznie, szkliwiona, dwukrotnie wypalana. Średnica ok 5 cm. Kolczyki zakończone srebrnym biglem angielskim, lekkie. Wisiorek nieco bardziej masywny, choć o tej samej wielkości.
To była wielka przyjemność powołać je do istnienia!




poniedziałek, 19 marca 2012

Zaczyn warsztatowy - nowa nadzieja ;)


Powolutku wykluwają się przygotowania do pierwszego spotkania warsztatowego w Krakowie 16 - 17 czerwca. Krakowscy Znajomi i Przyjaciele sztuk pięknych wzięli na swoje ramiona znalezienie godnego lokalu do pracy, prawdopodobnie zaproponujemy też Państwu poczęstunek, aby nie odrywać się od działań twórczych na zbyt długo i maksymalnie wykorzystać dany czas.
Zapraszamy miłośników rękodzieła ceramicznego i złotniczego, entuzjastów plecionek i szydełka, w programie znajdzie się czas na modelowanie w glinie (tym razem nie zabiorę koła, bo zabrakłoby czasu), tworzenie naturalnej, "indiańskiej" czy "słowiańskiej" biżuterii z drewna, ceramiki i piór, sznura i muszli, gwoździem programu będzie zaprojektowanie własnego, osobistego Łapacza Snów oraz nauka złocenia złotem płatkowym i szlagmetalem.

Warsztaty mają charakter nieformalny i mają być przede wszystkim dobrą zabawą. Nie jest to kurs zawodowy, choć na koniec przewidziane są pamiątkowe dyplomy oraz niespodzianki i prezenty.

Zapraszamy szczególnie rodziny z dziećmi,jeden opiekun dziecka do lat 12 uczestniczy w warsztatach nieodpłatnie. Gdyby zebrały się dwie grupy - "familijna" i "studencka" - wyznaczymy dodatkowy termin.

Ze względu na pierwsze warsztaty w Krakowie ceny będą mocno promocyjne; kiedy tylko dowiemy się, jaki jest koszt wynajęcia sali, oficjalnie ogłosimy na tym i innych, zaprzyjaźnionych blogach oraz Facebooku.

Zachęcam do wstępnego "zapisywania" się w komentarzach i mailach:
info@wstarymsadzie.pl
oraz określenia, który typ warsztatów Państwo preferują.

środa, 29 lutego 2012

ośmiokadzielnica - ostateczne starcie






Mam, co chciałam i czego potrzebowałam, pył już się nie sypie po stole.
W tajemnicy Wam wyznam, że trzeba zapuścić żurawia na bloga Pracowni MAHI (link z prawej strony), ona specjalizuje się z świecznikach z podstawkami. Polecam zoomorficzne, choć abstrakcyjne też łapią za serce!

http://pracowniamahi.blogspot.com/2012/01/co-czujesz.html
http://pracowniamahi.blogspot.com/2012/02/ogniste-swiato-domu.html

terapeutyczny lampion


Wieczór Ważnych Decyzji poprzedzony był wielkim smutkiem i wzmożoną pracą.
Powstała postać klęczącej kobiety, która rodzi światło.
Bardzo to dziwna i nietypowa tematyka, jednak potrzeba chwili podsunęła rękom takie rozwiązanie. Urodziłam rozwiązanie.




Zaraz później przyszedł wstyd, że... pracując w wielkim skupieniu nie dopuściłam do siebie podobieństwa formy mojej i Przyjaciółki... pocieszam się tylko, że nieświadomy plagiat będzie mi wybaczony. Odkrycie to spowodowało zimne poty. Tak bardzo nie lubię niczego i nikogo kopiować, a jednak pewne pomysły przechodzą przez nas i owocują w najciemniejszej chwili rozmyślań.

Emocje zostały ubrane w glinę, umysł odpoczął. Serce już spokojne.
Nie mniej jednak - jeszcze raz przepraszam ;*

Monitorując amonit


Ciężki, masywny ceramiczny amonit, będący negatywową kopią prawdziwego, wygrzebanego nielegalnie na pewnym placu budowy w Olkuszu 25 lat temu.
Wewnątrz tunelik do rzemienia.
Dlaczego tak mnie cieszą te skamieniałe formy? Jakie zagadki przeszłości kryją?

Potworny kominek





Nastroje są różne. Czasem robi się tylko cętkowane potwory.
Z tego jestem bardzo zadowolona. Ma głębokie jeziorko na wodę i olejek. W nocy dzieci zakradają się do pokoju, żeby później nie móc spać. Kot od wczoraj nie wchodzi na okno. Może to wina ażurowych oczu, które świecą ze szkliwionego na czerwono wnętrza? Jakiś dom cykorów...

wtorek, 28 lutego 2012

medalion ośmiorniczy



W towarzystwie miseczki z tej serii.




Na zamówienie - plus dedykacja muzyczna. Oby się głowonóg dobrze sprawował!
Niecałe 5 cm szczęścia.

środa, 8 lutego 2012

ośmiokadzielnica saute





Zasadniczo pobieżnie nigdy nie czułam potrzeby posiadania podstawki na kadzidła. Odkąd podglądam działania Pracowni MAHI kadzenie stało się codziennym rytuałem zdrowotnym, połączonym z ćwiczeniami i relaksem. Nie ma mowy, aby codziennie robić generalne sprzątanie szafki z popiołów wezuwiańskich! Pozwoliłąm sobie zatem zrobić swoją wersję świecznika - podstawki. Zapraszam jednak na bloga Basi żeby zobaczyć, jak na prawdę powinna owa kadzidełkownica wyglądać fachowo.





Nie każdy ma szansę zajrzeć, co ośmiornica w głowie.
Ta ma magazyn na jedną zapasową świeczkę. Tylko to jej w głowie!

cukiernica




Zupełnie niewielka, szkliwienie - fluid plus proszek.



A cukru tyle, ile w ... mandarynce.
Przypominam, że takie rzeczy to nie tylko w erze - można samemu zrobić sobie na warsztatach.

poniedziałek, 28 listopada 2011

mitoza




Wisiorek, 7 cm średnicy.
Przypomina o pierwotnej materii organicznej, chlupoczącej się w naszych komórkach. Temat wciąż mi bliski.
Ceramika szkliwiona.

Foto ze słońcem i bez.

niedziela, 27 listopada 2011

sobota, 26 listopada 2011

kilka zawieszek ceramicznych



Kwadraciak jest moim ulubionym - przykleiłam się do niego i noszę, jeśli jednak ktoś zakocha się nim tak jak ja, to mogę zrobić kopię - bez problemu.
Rozgrzewa się na ciele i długo oddaje ciepło. Lekki. Ok 5 cm. Można nosić kwadratowo i romboidalnie a także na dwóch końcach przepleść rzemień. Bardzo polecam, w przygotowaniu także inne szkliwienia tego wzoru.



Luźne inspiracje celtykami.



Wulkanik planetarny.W kraterach ma dziurki na rzemień. Wdzięczny.