czwartek, 30 września 2010

dary {z} lasu przytargane





No zadowolona jestem! Naturalia złocone 24 karatami, lakierowane.
Wielkość 2 cm bez bigla. Te małe są najwdzięczniejsze, większe zostawię na naszyjnik.
Będzie z tego coś dobrego. Jeśli któs ma ochotę, niech pisze, dopóki mam jeszcze surowce.

7 komentarzy:

  1. Wyglądają prześlicznie i interesująco.Mam pytanie natury technicznej- czy z czasem "czapeczka" nie odłączy się od żołędzia?

    OdpowiedzUsuń
  2. Anabell - właśnie testuję nosząc w warunkach skrajnych, czyli podczas sprzątania domu. Mam jednak nadzieję, że gwoździk i dodatkowa warstwa kleju nie zawiodą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz świetne pomysły.Super są

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne są te żołędzie. Niby taki prosty wybryk natury, a po spotkaniu z tobą nabrały majestatu... CUDO

    OdpowiedzUsuń
  5. Są piękne. Bardzo mi się podoba Twój złoty kolor.

    OdpowiedzUsuń
  6. grunt to mieć pomysł :) gratuluję
    ciekawa jestem naszyjnika :)

    OdpowiedzUsuń